Przychodzę dziś do Was z nowościami, które pojawiły się w mojej kosmetyczce. Korzystając z promocji -40% na kolorówkę w drogerii Natura zakupiłam kilka rzeczy.
Zacznę od pudru marki Sensique (klik), ponieważ z niego jestem zadowolona najbardziej. Do zakupu tego produktu skusiłam się po przeczytaniu opinii na jego temat na portalu Dresscloud (klik). Na następny dzień postanowiłam przetestować tę nowość i.. Byłam zachwycona! Puder świetnie matuje, ma przyjemny, perfumowany zapach i utrzymuje się bardzo długo, a opakowanie jest solidnie wykonane (tak naprawdę wprowadzam poprawki co kilka godzin, głównie na nosie). Cena regularna? Jest absolutnie śmieszna- ok. 9zł.
Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad zakupem paletki Absolute Matt marki Catrice (klik), jednak za każdym razem odkładałam to "na później". Co prawda zakupu nie żałuję, jednak cena regularna (ok.24zł) wg. mnie nie jest adekwatna do jakości. Cienie- owszem- są matowe, utrzymują się dość długo, jednak ich pigmentacja, szczególnie jasnych odcieni znajduje się na pograniczu beznadziei. Plusem jest z pewnością solidne opakowanie oraz całkiem niezły, dwustronny aplikator z pędzelkiem. Stojąc przy szafie Catrice pochwyciłam jeszcze dwa inne produkty, a mianowicie kredkę do brwi oraz eyeliner w pisaku- oba oceniam na 5. Plusem kredki jest z pewnością, to, że z drugiej strony posiada miękkie czesadełko- bardzo praktyczne rozwiązanie. :)
Kończąc mój wywód kosmetyczny opowiem o 2 produktach do ust. Pierwszym z nich jest błyszczyk marki Kobo (klik). Dlaczego go kupiłam? Nie mam zielonego pojęcia.. Nie używam błyszczyków, ale ten.. Zakochałam się w nim. Produkt zamknięty jest w solidnym, sporym słoiczku, długo utrzymuje się na ustach, pozostawiając je miękkie i nawilżone. Kolor jest bardzo delikatny, a drobinki, które posiada są malusieńkie i połyskują w ładny, subtelny sposób (cena regularna ok.15zł). Ostatnią rzeczą, którą kupiłam jest pomadka maki Essence (klik). Kiedy zobaczyłam jej kolor, śliczny, jasny róż, stwierdziłam, że bez niej nie opuszczę sklepu. Po powrocie do domu natychmiast nałożyłam ją na swoje usta.. I właśnie w tym momencie przed lustrem pojawił się absolutny obraz nędzy i rozpaczy. Pomadka podkreśla, wszelkie możliwe niedoskonałości ust, "rozwarstwia się" w niewiadomy sposób, pozostawiając "ramkę" dookoła warg. Afe, coś okropnego. Cena regularna to ok. 10zł, wg. mnie o 10 za dużo.
Pozdrawiam Was gorąco,
xoxo. Ola.
PS. Przypominam Wam także o trwającej promocji w drogeriach Rossmann.
-49% na kolorówkę. :)

































